piątek, 18 marca 2016

Alimenty a rozwód z orzeczeniem winy

W wyroku orzekającym rozwód, Sąd może orzec, iż winnym rozkładu pożycia małżeńskiego jest tylko jeden z małżonków. Rozstrzygnięcie takie może mieć bezpośrednie przełożenie na kwestie obowiązku alimentacyjnego.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje obowiązek alimentacyjny w sytuacji, gdy jeden z byłych małżonków:
  • nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia,
  • został uznany za niewinnego rozkładu pożycia,
  • został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia.

W przypadku jeżeli rozwód niesie za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, wówczas Sąd może nałożyć na małżonka wyłącznie winnego rozwodu obowiązek zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego. Zwrócić należy uwagę, że przy rozwodzie z wyłącznej winy tylko jednej ze stron postępowania, małżonek niewinny nie musi znajdować się w niedostatku.

Wystarczy samo pogorszenie się sytuacji majątkowej małżonka niewinnego, które może polegać na zmniejszeniu zasobów pieniężnych jakimi dysponował, jak również na zwiększeniu się jego usprawiedliwionych potrzeb.

Istotnym dla rozważenia zasadności alimentów, jest porównanie położenia materialnego, w jakim znalazł się małżonek niewinny po rozwodzie z sytuacją, w jakiej by się znajdował, gdyby orzeczenie o rozwodzie nie zapadło, a drugi z małżonków spełniał należycie swoje obowiązki i gdyby pożycie małżonków funkcjonowało prawidłowo.

Należy pamiętać, że wstąpienie w nowy związek małżeński, małżonka uprawnionego do alimentów skutkuje wygaśnięciem dotychczasowego obowiązku alimentacyjnego.

sobota, 5 marca 2016

Przeżycia z dzieciństwa, stanowią ważny powód dla zmiany nazwiska.

Jak wynika z najnowszego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z 4 lutego 2016 r., sygn. akt II SA/Go 941/15, wspomnienia z dzieciństwa, próba odcięcia się od biologicznych rodziców, którzy nadużywali alkoholu stanowią podstawę do zmiany nazwiska.

Wszystko zaczęło się od złożonego do Urzędu Stanu Cywilnego przez pewną osobę wniosku o zmianę nazwiska uzasadnionego tym, że wnioskodawca pozostaje w związku partnerskim od trzech lat. Zmiana nazwiska ułatwi mu dostęp do informacji o stanie zdrowia partnera. Ponadto wskazał, że chce zmienić nazwisko i pozbyć się drugiego imienia, gdyż na tej podstawie jest kojarzony z biologicznymi rodzicami, którzy notorycznie nadużywają alkoholu.

Niestety, kierownik nie wyraził zgody na zmianę. W jego ocenie zmiana nazwiska może nastąpić wyłącznie z ważnych powodów. W szczególności gdy nazwisko jest ośmieszające, nielicujące z godnością człowieka, było kiedyś używane i zostało bezprawnie zmienione. Tym, samym organ I instancji wydał decyzję odmowną

Skutkiem powyższego rozstrzygnięcia kierownika Urzędu Stanu Cywilnego było wniesienie odwołania, a następnie skargi do WSA przez Wnioskodawcę.

Sąd w wydanym wyroku uwzględnił skargę wnioskodawcy. Ponadto, stwierdził, że z przepisów ustawy wynika, że zmiana nazwiska może nastąpić tylko na wniosek strony. Sugeruje to, że "ważne powody" należy rozumieć w znaczeniu subiektywnym, a zatem należy je oceniać jako ważne przede wszystkim dla strony, a nie dla organu. Niemniej jednak "ważne powody" (tożsame z pojęciem "ważne względy" w poprzednio obowiązującym stanie prawnym) nie mogą wynikać wyłącznie z subiektywnego przekonania osoby żądającej zmiany, ale muszą również sprostać zobiektywizowanym i zracjonalizowanym kryteriom oceny (por. wyrok NSA z 9 lipca 1993 r., SA 605/93, ONSA 1994 nr 3, poz. 110, A. Czajkowska, Zmiana imienia i nazwiska, LexisNexis 2012, t. 5 do art. 9 ).

Sąd odwołał się do orzecznictwa, zgodnie z którym brak akceptacji nadanego przy urodzeniu imienia, będący następstwem doznanego urazu w sferze psychiki, stanowi przesłankę ważnego względu (według brzmienia ówczesnych przepisów) uzasadniającego uwzględnienie wniosku.

sobota, 20 lutego 2016

Rozwód w praktyce

Czytelnik: W 2010 r. przed Urzędem Stanu Cywilnego w Mysłowicach wzięłam ślub z moim mężem. Początkowo wszystko układało się po naszej myśli, jednakże z czasem coraz bardziej czułam się opuszczona, a mój mąż coraz mniej interesował się mną i moimi potrzebami. W końcu, kiedy zaczął wracać coraz później do domu, moja znajoma pewnego dnia zauważyła mojego męża w towarzystwie innej kobiety w bardzo dwuznacznej sytuacji. Zwracam się z zapytaniem, w jaki sposób mogą rozwieść się ze swoim mężem z powodu zdrady?

Prawnik: Odnosząc się do Pani zapytania, niestety niejednokrotnie zdarza się, że wspólne drogi dwóch bliskich sobie osób rozchodzą się. W takiej sytuacji należy zastanowić się nad rozwodem dla zabezpieczenia i uregulowania swoich spraw majątkowych i rodzinnych.
W pierwszej kolejności należy rozstrzygnąć, czy pomiędzy małżonkami nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Przez trwały i zupełny rozkład pożycia rozumiemy zerwanie ogółu więzi między małżonkami w sferze duchowej, fizycznej i gospodarczej.

poniedziałek, 8 lutego 2016

Co robić, kiedy rodzic nie łoży na utrzymanie dzieci?

Jednym z bardzo częstych kłopotów w dzisiejszych czasach jest nieodpowiedni dobór parnterów na przyszłość, a w konsekwencji nieodpowiedzialnych rodziców. Z takim też problemem zgłosił się do nas kolejny czytelnik. Co zrobić gdy jeden z rodziców nie bierze udziału w finansowym utrzymaniu dzieci?


Czytelnik: W 2010 r. rozwiodłam się z mężem. Od tamtego czasu, mój były mąż w ogóle nie kontaktuje się z naszą córką. Każdego miesiąca musze ponosić sama wszelkie koszty utrzymania córki i domu. Były mąż nie uczestniczy w jakikolwiek sposób w utrzymaniu i wychowaniu naszego wspólnego dziecka. Czy w zaistniałej sytuacji mogę w jakiś sposób zmusić byłego męża, aby łożył na utrzymanie naszej córki, gdyż z mojej małej pensji, którą zarabiam nie jestem wstanie zapewnić dziecku godziwych warunków życia.
Prawnik: Odnosząc się do zaistniałego problemu wskazać należy, iż opisany wyżej przypadek nie jest odosobnionym w dzisiejszych czasach. Niestety, ale często zdarza się sytuacja, w której były małżonek chcąc uprzykrzyć życie swojej byłej żonie (lub odwrotnie), nie łoży na utrzymanie dziecka, czym w istocie czyni największą krzywdę nie żonie, lecz ich wspólnemu dziecku.